Boży Głos w Czasach Ostatecznych
radio vanessa 100,3 fm
niedziela godz.8:10
radio vanessa 100,3 fm
niedziela godz.8:10
Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
Ew. Jana 3:16
Cała Polska jest dzisiaj rano wstrząśnięta tragicznymi wydarzeniami z ostatniej soboty. Tysiące ludzi na całym świecie żegna parę prezydencką, jak i wszystkie ofiary tragiczego wypadku na lotnisku w Smoleńsku. Wydarzenia te powodują, że wpadamy w zadumę i stawiamy sobie kolejne pytania o sens życia i wartości, których poszukujemy na tej ziemi. Myśląc o tym wszystkim, chcielibyśmy zaprosić dzisiaj Państwa na audycję poświęconą ofiarom katastrofy transoceanicznego statku Tytanik, który zatonął 98 lat temu w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku. Wierzymy, że słuchając tej audycji, znajdą Państwo odpowiedź na pytania, które może w dzisiejszym dniu każdego z nas nurtują.
Obj. 14:13
13. I usłyszałem głos z nieba mówiący: Napisz: Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają. Zaprawdę, mówi Duch, odpoczną po pracach swoich; uczynki ich bowiem idą za nimi.
(BW)
Job. 19:25-27
25. Lecz ja wiem, że Odkupiciel mój żyje i że jako ostatni nad prochem stanie!
26. Że potem, chociaż moja skóra jest tak poszarpana, uwolniony od swego ciała będę oglądał Boga.
27. Tak! Ja sam ujrzę go i moje oczy zobaczą go, nie kto inny. Moje nerki zanikają we mnie za tym tęskniąc.
(BW)
2 Kor. 5:1-8
1. Wiemy bowiem, że jeśli ten namiot, który jest naszym ziemskim mieszkaniem, się rozpadnie, mamy budowlę od Boga, dom w niebie, nie rękoma zbudowany, wieczny.
2. Dlatego też w tym doczesnym wzdychamy, pragnąc przyoblec się w domostwo nasze, które jest z nieba,
3. Jeśli tylko przyobleczeni, a nie nadzy będziemy znalezieni.
4. Dopóki bowiem jesteśmy w tym namiocie, wzdychamy, obciążeni, ponieważ nie chcemy być zewleczeni, lecz przyobleczeni, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie.
5. A tym, który nas do tego właśnie przysposobił, jest Bóg, który nam też dał jako rękojmię Ducha.
6. Więc też zawsze jesteśmy pełni ufności i wiemy, że dopóki przebywamy w ciele jesteśmy oddaleni od Pana;
7. Gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy.
8. Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana.
(BW)
Izaj. 25:8-9
8. Wszechmocny Pan zniszczy śmierć na wieki i zetrze łzę z każdego oblicza, i usunie hańbę swojego ludu na całej ziemi, gdyż Pan powiedział.
9. I będą mówić w owym dniu: Oto nasz Bóg, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi; to Pan, któremu zaufaliśmy. Weselmy i radujmy się z jego zbawienia!
(BW)
Obj. 21:3-4
3. I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi,
4. I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.
(BW)
Lepiej jest z Chrystusem umrzeć niż bez Chrystusa żyć.
Chciałbym w kilku słowach opowiedzieć o tym, co Pan Jezus w swojej wielkiej Miłości uczynił dla mnie. Jesienią 2008 roku rozpoczęły się moje problemy ze zdrowiem. Na początku nie wyglądało to na coś poważnego. Bóle kręgosłupa i w okolicach jamy brzusznej, co w wypadku nauczyciela w wieku 41 lat, czasami pracującego ciężko fizycznie i siedzącego dużo przy komputerze, nie było czymś nadzwyczajnym. Po miesiącu leczenia nie było większej poprawy. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy rozopoznałem w moim ciele dużego guza. Oczywiście udałem się do lekarza. Od tej chwili rozpoczął się dla mnie bieg wydarzeń, których nikt z nas nie chciałby przeżywać. Po rutynowej kontroli lekarz skierował mnie na szybki zabieg wycinania guza i następnie przyszły długie dni oczekiwania na wyniki. Przyszły święta, bardzo smutne, potem Sylwester i ciągłe oczekiwanie.