Gdyż jak deszcz i śnieg spada z nieba i już tam nie wraca, a raczej zrasza ziemię i czyni ją urodzajną, tak iż porasta roślinnością i daje siewcy ziarno, a jedzącym chleb,
Tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem.
Plik do pobrania
Ach, niechby ci ludzie zechcieli przyjść do Niego, aby znaleźć odpocznienie! W sercach wszystkich jest wołanie po tym odpocznieniu, ale większość nie znajduje na to odpowiedzi. Próbują więc zaspokoić to wołanie przez religijne dotrzymywanie określonych dni, albo przez przyjmowanie denominacyjnych wyznań i dogmatów. Oni w tym jednak nie dopisują. Wielu oddaje się pijaństwu, hulankom i wszelkiego rodzaju cielesnym niepowściągliwościom, i myślą, że w świeckich rozkoszach można osiągnąć zaspokojenie. Lecz w czymś takim nie ma odpocznienia. Oni palą papierosy i używają pigułki, aby uspokoić swoje nerwy. Lecz w ziemskich medykamentach nie ma żadnego odpocznienia. Oni potrzebują Jezusa. Oni potrzebują niebiańskie lekarstwo, odpocznienie w Duchu.